Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi michu05 z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 9715.82 kilometrów w tym 652.23 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 8.29 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 40 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy michu05.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2011

Dystans całkowity:426.30 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Maksymalna prędkość:37.50 km/h
Liczba aktywności:20
Średnio na aktywność:21.32 km
Więcej statystyk

ostatni wyjazd w tym dniu

Środa, 11 maja 2011 · dodano: 11.05.2011 | Komentarze 0


Kategoria Miasto


Po mieście z kolegą

Środa, 11 maja 2011 · dodano: 11.05.2011 | Komentarze 0

Wolne rekreacyjne tempo dostosowane do możliwości kolegi. Odwiedziłem dwa miejsca, gdzie chciał on załatwić pewne sprawy. Planowałem również odprowadzenie go pd drzwi, bo chciałem się przejechać, ale rozdzieliliśmy się. Musiałbym na niego poczekać niewiadomo ile, więc wróciłem do domu.


Kategoria Miasto


Lans po mieście :P

Wtorek, 10 maja 2011 · dodano: 10.05.2011 | Komentarze 0


Kategoria Miasto


do Fordonu

Poniedziałek, 9 maja 2011 · dodano: 09.05.2011 | Komentarze 0

Zakupiłem narzędzia rowerowe w liczbie sztuk 1 ;). Przyda się.


Kategoria Miasto


Z punktu A do B i spowrotem

Poniedziałek, 9 maja 2011 · dodano: 09.05.2011 | Komentarze 0

Ciepło !!!!!! :D. Wczoraj nie ruszałem 4 liter i 2 kół bo było nijako. Dzisiaj się jeszczę wybiorę, nie ma co :D.


Kategoria Miasto


do znajomych i powrót w tempie spacerowym

Piątek, 6 maja 2011 · dodano: 06.05.2011 | Komentarze 0


Kategoria Miasto


po mieście

Czwartek, 5 maja 2011 · dodano: 05.05.2011 | Komentarze 0

Po mieście. Bolą mnie nogi po wczorajszym i dzisiejsza wycieczka nie była przyjemna, ale się przejechałem.


Kategoria Miasto


Do Torunia

Środa, 4 maja 2011 · dodano: 04.05.2011 | Komentarze 0

Dzisiaj wybrałem się do Torunia (Toronto). Rozpoczynał się dzisiaj tam tydzień weganizmu (4-9 maja). Przyjechałem do miasta, żeby spotkać się głównie ze znajomymi, bo jedyna impreza w tym dniu rozpoczynała się dopiero o 16.30 kiedy zamierzałem wracać.

W drodze powrotniej, pod koniec zaczął padać ostro deszcz. Trasa z Torunia do Bydgoszczy (lub na odwrót) wiedzie lasem i otwartą przestrzenią (łąki, pola, wieś jednym słowem:P). Właśnie tam gdzie nie było lasu, który mogł zatrzymać impet wiatru wiało w twarz i padało. Kilka razy zmusiło mnie to do zatrzymania w wiatach autobusowych, ogrzania rąk (miałem tylko krótkie rękawiczki), odsapnięcia i zjedzenia resztek prowiantu. Musiałem jechać dalej, bo w przemoczonych ciuchach szybko robiło się zimno. Jakoś się doczłapałem do Bydzi.

Po przejechaniu mostu na Wiśle podjechałem na pierwszy lepszy przystanek i postanowiłem zabrać się autobusem. Na szczęście długo na niego nie czekałem. Gdybym nie był mokry i zziębnięty to powrót niestanowiłby większej przeszkody, bowiem nie byłem tak zmachany jak za pierwszym razem. Przed powrotem zjadłem obiad w Green Wayu i to te samosy dodały mi powera :D. Jeszcze przed wyjazdem snułem plany na weekend, żeby wybrać się ponownie do Toronto na wegańskie imprezy, ale rezygnuje. Pogoda jest teraz nieciekawa. Skończyły się upały i może padać, więc lepiej nie ryzykować. Pojeżdżę sobie na krótsze wycieczki. Samotna wycieczka do Torunia odhaczona :).




Po ramkę i objazd po Myślu

Wtorek, 3 maja 2011 · dodano: 03.05.2011 | Komentarze 0

Najpierw pojechałem do Pichulca (www.pichulec.bikestats.pl) po ramkę do mtb, którą mi opylił. Niedługo będę przekładał cały sprzęt z Srebrnego Śmigacza na nową ramę. Głowka ramy jest identycznej wysokości co pozowoli mi na włożenie tymczasowo (przymierzam się do zmiany amortyzatora - pewnie padnie na nowego Epicona, albo lepszego używanego) RST i będę mógł wyjeżdżać w teren, bo dawno się nie ruszałem. Bardzo dużo kasy (jak dla mnie) zaoszczędziłem :). Cieszę się niezmiernie.

Ramę przytargałem rowerem. Już nie raz woziłem na plecach ramy rowerowe, więc to dla mnie nie nowość. Dałem radę :).

Po powrocie pojechałem na objazd Myślęcinka. Tym razem inną trasą. W drodze widziałem zastępy policjantów, bo na stadionie Zawiszy odbywał się mecz. W górze krążył od jakiegoś już czasu helikopter. Na zawodach rowerowych też są emocje, ale nie trzeba aż takiej obstawy. Nigdy tego nie zrozumiem, jaki jest sens iść na mecz tylo po to żeby natłuc po mordach kibiców innego zespołu.
W Myślu było pusto. Dzisiaj wolny dzień i pogoda nie sprzyjająca zabawie na świeżym powietrzu. Jest dość zimno, ale po 18 jeszcze spotykałem ludzi, w tym wielu rolkarzy. Wreszcie przyłożyłem się do skidów i załapałem o co w tym chodzi. Muszę poćwiczyć i chyba obniżyć bardziej kierownicę.
Licząc, w oparciu o www.bikemap.net, kilometry zdziwiłem się, że aż tyle zrobiłem w trakcie tego wyjazdu. Dużą część zabrała mi wycieczka po ramę, bo jednak do Fordonu jest kawałek.




do Myśla

Niedziela, 1 maja 2011 · dodano: 01.05.2011 | Komentarze 0

Traska standardowa na szybko. Raz jeżdżę Rekreacyjną i kończę na Hipicznej, a innym razem odwrotnie.

Dzisiaj nie miałem ciśnienia żeby się wygramolić z domu na rower. Było dość chłodno. Wyszedłem w końcu o 19. Wiało...

W środę zamierzam jechać do Torunia. Musi być ładna pogoda!!! :D


Kategoria Miasto