Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi michu05 z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 9715.82 kilometrów w tym 652.23 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 8.29 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 40 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy michu05.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Miasto

Dystans całkowity:3732.85 km (w terenie 26.40 km; 0.71%)
Czas w ruchu:519:53
Średnia prędkość:4.33 km/h
Maksymalna prędkość:44.00 km/h
Suma podjazdów:40 m
Liczba aktywności:208
Średnio na aktywność:17.95 km i 4h 26m
Więcej statystyk

jazda po mieście (Ostrzałka)

Wtorek, 8 marca 2011 · dodano: 08.03.2011 | Komentarze 0

Do centrum miasta na przejażdżkę i później do Myślęcinka. Nawet nie czułem zrobionych kilometrów.


Kategoria Miasto


Narko/alko Alleycat

Sobota, 5 marca 2011 · dodano: 05.03.2011 | Komentarze 0

To był mój pierwszy AlleyCat. Wrażenia z zabawy pozytywne, pomimo nieukończenia wyścigu z powodu "pany". Łącznie zrobiłem ok. 22 kilometrów, ale tylko ok. 19 na rowerze, a reszta z buta. Było ładnie, ciepło, jeszcze wcześnie i nie chciało mi się czekać na autobus.

Oczywiście jechałem na ostrym ;). Jutro kolejna wycieczka. Odkurzę nieużywanego mtb-ka. Biorę zapasową dętkę, bo akurat mam. Szosowa do klejenia, bo w poniedziałek potrzebuje rowerka do jazdy.


Kategoria Miasto


jazda po mieście (Ostrzałka)

Czwartek, 3 marca 2011 · dodano: 03.03.2011 | Komentarze 0

Strasznie ciepło.


Kategoria Miasto


jazda po mieście (Ostrzałka)

Środa, 2 marca 2011 · dodano: 02.03.2011 | Komentarze 0

Sprawunki. Mam nadzieję, że dostane dzięki temu prace. Jak nie to ch..
Ciepło :)


Kategoria Miasto


jazda po mieście (Ostrzałka)

Wtorek, 1 marca 2011 · dodano: 01.03.2011 | Komentarze 0

Różne sprawunki.


Kategoria Miasto


Dwie przejażdżki

Poniedziałek, 28 lutego 2011 · dodano: 28.02.2011 | Komentarze 0

Dzisiaj rano wybrałem się do promotora na byłej już uczelni oddać pracę magisterską do sprawdzenia. Strasznie jest już po czasie, ponieważ powinienem bronić się w lipcu lub październiku 2010 r. Nie ma co jednak rozpaczać tylko się brać do roboty :P. Zmyłem się szybko, bo promotor zachorował. Kicha... (tu zrobiłem ~13,25 km)

Po powrocie do domu odpocząłem chwilkę, zjadłem obiadek (z wczoraj) i wybrałem się na spontaniczny przejazd. Trasa wiodła przez Myślęcinek, Hipiczną, Jeździecką, przez mostek w Rynkowie, Rekreacyjną, Gdańską, Artyleryjską, Ludwikowo, Grunwaldzką i Focha. Na wyspie młyńskiej zrobiłem sobie krótki odpoczynek, zjadłem dwa banany i zabrałem swoje szanowne 4 litery w powrotną drogę. Robiło się chłodno, bo ubiór był ok na jeżdżenie, ale nie na siedzenie. Wracałem trasą Focha, Rondo Jagiellonów, Bernardyńska, Markwarta, Ogińskiego, Sułkowskiego i pod bloczek). Tu wyjeździłem ~25, 42 km

Pogoda piękna. Aż chce się jeździć.

Wychodziły mi skidy na śniegu, zapiaszczonych chodnikach / ścieżkach i mokrej jezdni, ale na suchym asfalcie jeszcze nie dawałem rady. Trzeba więcej ćwiczyć.




jazda po mieście (Ostrzałka)

Czwartek, 24 lutego 2011 · dodano: 24.02.2011 | Komentarze 0

Praktycznie ta sama trasa co wczoraj.


Kategoria Miasto


jazda po mieście (Ostrzałka)

Środa, 23 lutego 2011 · dodano: 23.02.2011 | Komentarze 0

Współczuje ludziom stojącym na przystankach ;).


Kategoria Miasto


jazda po mieście (Ostrzałka)

Wtorek, 22 lutego 2011 · dodano: 22.02.2011 | Komentarze 0

Trasa dom-ul. Kujawska-Real-Centrum Rowerowe-dom. Przez większość czasu pod wiatr, mroźny i kłujący w oczy. Wyjeżdżałem to było -10, teraz już jest cieplej bo tylko -5. Zakupiłem pancerne portki Endury. Mają pampersa, ale jest on na lato, więc jeszcze muszę sprawić sobie getry zimowe i będę śmigał w spodenkach.


Kategoria Miasto


jazda po mieście (Ostrzałka)

Poniedziałek, 21 lutego 2011 · dodano: 21.02.2011 | Komentarze 0

W weekend nigdzie się nie ruszałem i dzisiaj byłem strasznie naładowany energią. Musiałem jakoś ją pokojowo wykorzystać. Wsiadłem więc na moją Ostrzałkę i pognałem w świat.

Wczoraj wylukałem w Decathlonie rękawice rowerowe i narciarskie, bo bawełniaki+polarowe są jednak niewystarczające. Zwlekałem z kupnem czegoś porządnego sądząc, że zima już odpuściła. Wyszło jak zwykle. Zima trzyma się dobrze i nie zamierza odchodzić bez walki ;).

Gdy wyjechałem z domu było -10, wracając już tylko -6. Jadąc do sklepu było pod wiatr i strasznie zmarzły mi ręce. Miałem uczucie, że zaraz mi odpadną. Na szczęście wytrzymałem (musiałem się na chwilę zatrzymać i rozgrzać palce).

Kupiłem jednak narciarskie rękawice, ponieważ one są przystosowane do niskich temperatur. Nie wiem czy producenci ciuchów rowerowych przewidują bardzo niskie temperatury i oczywiście cena też odgrywa rolę. Swoje kupiłem za 35 zł (przecenione z 49,99 zł). Mają gumowe wstawki na spodzie dłoni więc nie ślizgają się na kierownicy. Jest git.

W drodze powrotnej tak mi się przyjemnie jechało, że postanowiłem odwiedzić sklepik, zakupić tofu. Pojechałem jeszcze do Myślęcinka, zrobiłem kółko i wróciłem do domu, bo już zbliżała się 14. W domku czekała na mnie pyszna zupka soczewicowa (na blogu przepis dla chętnych).

Zdziwiłem się, jak policzyłem kilometry na bikemap.net. Niestety licznik zdechł permamentnie. Ułamał się kabelek łączący czytnik ze "stacją dokującą". Nowy na razie nie jest mi potrzebny, a poza tym mam inne priorytety (m. in. ciuchy rowerowe).


Kategoria Miasto