Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi michu05 z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 9715.82 kilometrów w tym 652.23 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 8.29 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 40 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy michu05.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Dłuższe przejazdy (ponad 50 km)

Dystans całkowity:2179.74 km (w terenie 91.99 km; 4.22%)
Czas w ruchu:90:40
Średnia prędkość:17.01 km/h
Maksymalna prędkość:49.00 km/h
Liczba aktywności:30
Średnio na aktywność:72.66 km i 4h 19m
Więcej statystyk

Do Nowego Młyna pod Golubiem Dobrzyniem na Zlot Wege

Piątek, 6 lipca 2012 · dodano: 08.07.2012 | Komentarze 0

Wyjazd przesunął się z powodu burzy i ulewy, która musiała akurat rozpocząć się wteyd, gdy planowałem wyjazd - gdzieś koło 6. Wyjechałem z poślizgiem półtoragodzinnym. Na rowerze byłem o 7:37. W Fordonie złapał mnie lekki deszczyk. Miałem okazję przetestować kupioną dzień wcześniej kurteczkę nieprzemakalną Crivit z Lidla. Trasa podróży biegła przez Toruń, Lubicz, Dobrzejewice, Ciechocin, Golub Dobrzyń. Przejeżdżałem nad autostradą A1. Wyjeżdżając z Torunia Szosą Lubicką (pod koniec) jechałem wspaniałą ścieżką rowerową asfaltowaną. Szkoda, że nie pstryknąłem zdjęcia. Chciałem to zrobić w drodze powrotnej, ale wyrałem inną trasę. Podobnie uczyniłem w Golubiu. Nie mam pamiątkowej fotki zamku. W sumie to tylko tam przejeżdżałem ;).

Zanim dojechałem podczas zjazdu z górki 9% wpadłem w dziurę i dokatowałem już lekko zósemkowaną obręcz przednią pozioma. W G D przez chwilę szukałem sklepu rowerowego, żeby mi nacentowali, ale już byłem zmęczony i odpuściłem. Nie ruszałem roweru do niedzieli - czasu powrotu.




Miasto- tu i tam,

Poniedziałek, 4 czerwca 2012 · dodano: 04.06.2012 | Komentarze 0

Wczoraj sobie wypisałem nowe miejsca do objechania i dzisiaj to uczyniłem, chociaż jeszcze nie wszystko, bo już miałem dość. Trochę na "pace" gratów się zebrało.
Tylko śniadanie, a na obiad dwa banany. Wreszcie w domu, więc coś wszamię.




Toruńska Muzyczna Masa Krytyczna

Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 19.05.2012 | Komentarze 0

Do Torunia wiało i już od poczatku było ciężko. W pierwszej chwili myślałem, żeby zawrócić, bo nie miałem chęci. Później się jakoś przyzwyczaiłem.

W Toruniu trasa Masy liczyła 16 km. Do Torunia zawitały przedstawicielstwa masowe z Łodzi, Wawy i Bydgoszczy. Było pełno przyczepek muzycznych (w tym muzyczna riksza z Wawy) i czas szybko zleciał. Muza zróżnicowana. Ogólnie czas upłynął miło i przyjemnie. Dobrze jest przyjechać i wspomóc liczebnością inne masy. Toruń jest najbliżej. Na razie nad innymi miastami nie rozmyślałem ;).

Powrót zdecydowanie szybszy niż jazda do, ponieważ wiatr był w plecy. Przez większość trasy jechałem 25-27 km. Pod koniec jak mnie koledzy wyprzedzili to mnie to zdemotywowało i kulałem się już z prędkością 19-23 km/h. Powrót do domu na lajcie.

Pogoda dopisała. Ciepło na krótkie gacie.




Do Pieczysk

Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 0

Wycieczka z ekipą Klubu Turystyki Rowerowej "Gryf". Do Pieczysk trasą Myślęcinek-Niemcz-Żołędowo-Stronno-Pieczyska-Samociążek-Myślęcinek. W drodze do celu głównie asfalt, a z powrotem las. Przez jakiś czas był sypki piasek, co powodowało, że trudno było się utrzymać w siodle. Dowiedziałem się m.in. że w Wierzchlesie, ok. 50 km na północ od Bydgoszczy jest Rezerwat Cisów. Zamierzam się tam niedługo wybrać.




Sobotnie kręcenie

Sobota, 14 kwietnia 2012 · dodano: 14.04.2012 | Komentarze 0

Jutro ma padać prawie cały dzień, więc zdecydowałem że dzisiaj się gdzieś wybiorę. Pojechałem podobną trasą co poprzenio - przez Myślęcinek do Niemcza i stamtąd do Żołędowa. Przejeżdżałem przed Jarużynem i była tam bardzo ładna trasa w lesie (równy asfalt) zakończona długim, aczkolwiek niezbyt stromym zjazdem. Kawałek dalej w Strzelcach Górnych jest góra z większym nachyłem, ale nie chce jechać na hamulcu ;). Miałem 40 km/h na liczniku. Mogłem kręcić, ale trochę się boje, bo nie wyhamuje tego speeda na czas. Miałem poprawić hample, ale jeszcze się za to nie zabrałem. Wracałem przez Fordon. Podjechałem do domu chwilkę odpocząć. Przy okazji zjadłem kilka gofrów. Wybrałem się jeszcze na krótką przejażdżkę Myślęcinek>>Podkowa>>kładka Rynkowo>>Myślęcinek>>Dom. Miałem w planach dłuższą jazdę, ale zdrezygnowałem, bo nie będę po nocy w lesie jeździł i ponadto było już zimno. W sumie wystarczy ;).




Wiosenna Masa Krytyczna w Toruniu

Sobota, 24 marca 2012 · dodano: 25.03.2012 | Komentarze 0

W sobotę 24 marca 2012 r. wybraliśmy się z Danielastym na Wiosenną Masę Krytyczną do Torunia. Jeszcze w tygodniu wahałem się czy jechać, bo były problemy z wygodą siedziska. Poprawiłem jednak odrobinę kąt oparcia, dodałem ograniczenie przed przesuwaniem się siedziska do tyłu i to skłoniło mnie do wyjazdu. Jeszcze wymaga to drobnych poprawek, ale jest o niebo lepiej. Wcześniej przejechanie 20 km było problemem.

Daliśmy sobie więcej czasu niż gdybyśmy jechali pionami, bo nie wiedziałem ile zajmie mi przejazd. Sam wyruszyłem jeszcze przed 11 i później czekałem (nie lubię się spóźniać; rower poziomy zwraca uwagę i trudno się wysikać jak wszyscy patrzą ;) ) na moście "fordońskim" na Danielastego. Trasa od domu do miejsca zbornego - 13 km w niecałe 40 minut. Do Torunia jechaliśmy tempem 20-24 km/h. Zrobiliśmy sobie dwa przystanki. Na miejscu byliśmy przed czasem - jakieś 40 minut.

Przejazd w masie krytycznej był lekcją utrzymywania równowagi. Utrzymywałem się w "siodle" przy 4,5 km/h, chociaż i tak kilka razy podparłem się nogą. Jazda wolnym tempem wychodziła mi lepiej niż Danielowi.

Przed powrotem obowiązkowa szama w okolicznym fast foodzie. Weganie mają większy problem niz wegetarianie. Jazda do Bydgoszczy w tempie pównywalnym z jazdą do Torunia.

Wycieczkę uważam za wielce udaną. Było ciepło. Trzeba popracować na nowo nad kondycją, bo w zimę niewiele jeździłem (w zeszłą znacznie więcej).

Poniżej fotka uchwycona podczas zjazdu z mostu. Było 35 km/h.




  • DST 120.08km
  • Czas 07:30
  • VAVG 16.01km/h
  • VMAX 37.50km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

5 Bydgoski Rajd Niepodległości

Piątek, 11 listopada 2011 · dodano: 11.11.2011 | Komentarze 0

Pierwszy raz wybrałem się na Rajd Niepodległości, który miał już swoją 5 edycję. Uczestnicy byli wyposażeni w koszulki (w kolorach białych i czerwonych, husty, małe flagi i numer startowy). Wyruszyliśmy z poślizgiem spod pomnika Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego przy ul. Bernardyńskiej (mieliśmy wyjechać 7.30). Pierwszym przystankiem o który zahaczyliśmy była Doliny Śmierci w Fordonie. Tu czekała grupa rowerzystów. Następnie przejechaliśmy przez kilka gmin odwiedzając kolejne miejsca pamięci ważne dla Polski i Polaków.

Było zimno i wietrznie. Nie zabrałem lepszych rękawiczek i już na początku zapowiadało się nieciekawie. Na szczęście z biegiem czasu ociepliło się i ponownie pod koniec rajdu dopiero zaczęło się robić zimno w ręce. Dałem radę - to była końcówka ;).

Dzięki temu że dzień wcześniej kupiłem bagażnik zabrałem sobie trochę żarełka i nie dźwigałem tego na plecach (organizator umożliwiał zapakowanie plecaków do samochodów, ale mieć je przy sobie było wygodniej). Na trasie było kilka postojów (dłuższych czy krótszych) na posiłki, ale w bardzo ograniczonym zakresie z nich korzystałem ze względu na moją dietę - teraz to już weganizm. W zasadzie uraczyłem się bananami i herbatą.

Rajd zakończyliśmy na Starym Rynku w Bydgoszczy, przy pomniku Walki i Męczeństwa. Rozdano nagrody m.in. dla najstarszego i najmłodszego uczestnika, najliczniejszej rodziny biorącej udział w przejeździe. Na koniec wszyscy otrzymali pamiątkowe medale.

Jak dla mnie tempo było zbyt niskie. Średnia prędkość wyszła mi: 15, 93 km. Część trasy przebiegała leśnymi duktami (długi odcinek w grząskim piachu), drogami gruntowymi, które zwalniały. Na asfalcie też nie zawsze gnaliśmy. Mam świadomość, że ten rajd jest rajdem rodzinnym i tempo jest ograniczone.

Rajd Niepodległości miejscami (z różną częstotliwością) przypominał pielgrzymkę. Niezbyt mi się to podobało.

P.S. Kilka dni temu kupiłem sobie licznik Sigma 1606L (na dwa rowery, przewodowy).




Świetlna Toruńska Masa Krytyczna

Sobota, 13 sierpnia 2011 · dodano: 14.08.2011 | Komentarze 0

Zbiórka na moście w Fordonie ok. 19. Byłem rodzynkiem na ostrym kole, bo reszta przybyła na MTB-kach. Ekipa gnała powyżej moich sił ostrokołowych. Ja dawałem 25-27-30 km, a oni jechali 32 km, wiec odstawili mnie znacznie. Później się zrównaliśmy, bo czasu było sporo, gdyż Masa zaczynała się o 21.

Przed wyjazdem do Torunia chciałem zobaczyć jeszcze SkyWay, ale gdy zbieraliśmy się do powrotu już byłem zmęczony i nawet nie myślałem o tym, żeby dodatkowo coś oglądać. Jeszcze będę miał wiele okazji na takie imprezy. Ze starówki wyjechaliśmy po północy. W domu byłem o 2:20. W trakcie tego przejazdu testowałem niedawno zakupioną latarkę taktyczną. Świetnie się spisała. Nie potrzebowałem nawet 100% jasności, bo przy 35% było wystarczająco jasno :).

Następnym razem na trasę muszę jechać już rowerem z wolnobiegiem. Ostre koło daje radę, ale jak bolą 4-litery to nawet sobie nie można postać na nogach.




  • DST 50.00km
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przedmoście Bydgoskie

Niedziela, 5 czerwca 2011 · dodano: 05.06.2011 | Komentarze 0

Tak na oko kilosy. Jak zwykle z powodu brak licznika. Tydzień temu też śmigałem po lesie, ale nie chciało mi się myśleć ile zrobiłem. W tygodniu kilka wyjazdów zaliczyłem, lecz ponownie wsio mi było, że nie dodam na bikestats.pl. Ostatnio więcej jeżdżę na śmigaczu, bo w Ostrzałce miałem defekt hamulca. Chce wymienić wspornik kiery, ale mam problem z jego wyjęciem i nie jeżdżę. Wkurza mnie strasznie...




Do Torunia na Muzyczną Masę Krtyczną

Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 14.05.2011 | Komentarze 0

Ładna pogoda nam dopisała. Śmigaliśmy z dużą prędkością do Torunia i z powrotem. W drodze powrotnej średnia wyszła 30 km. To duże osiagnięcie dla mnie.

Na toruńskiej masie było ok. 400 uczestników. W przejeździe jechała mega wielka muzyczna riksza z W-wy oraz przyczepka, z której leciała ostrzejsza muzyka (coś dla mnie, hehe), toruńska riksza standardowo i bębniarze z Bydgoszczy. W skrócie >>OK<<.