Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi michu05 z miasteczka Bydgoszcz. Mam przejechane 9715.82 kilometrów w tym 652.23 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 8.29 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 40 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy michu05.bikestats.pl

Poziomy lans

Piątek, 23 marca 2012 · dodano: 23.03.2012 | Komentarze 0

Testowałem przeróbki w foteliku i nowe getry rogelli. Niewygodnie się jeździ z nałożyonymi "endurami" na nich (ciasno), ale same w sobie są ok. 3/4 zostaną już tylko na cieplejsze dni.




Do Danielastego - po lusterko - dom - Myślęcinek - dom

Środa, 21 marca 2012 · dodano: 21.03.2012 | Komentarze 0

Długi i męczący wyjazd, ponieważ w drodze powrotnej wiał wiatr (z zachodu na wschód). Trzeba się zająć siodełkiem. Muszę chyba ustawić większy kąt, bo nadal się zsuwam pomimo założenia pianki. Nie jest też zbyt miękka, ale lepsza niż lakierowana deska. Na szczęście mam co założyć. Problem w tym jak to zamocować.

W Myślęcinku doczłapałem do końca Hipicznej wjeżdżając pierwszy raz pod tę górkę. Zjazd był o wiele milszy. Nie cisnąłem, ponieważ mijałem ludzi wjeżdżając. Bez dokręcania uzyskałem 38,5 km/h.


Kategoria Miasto


Do stolarni i z powrotem

Wtorek, 20 marca 2012 · dodano: 20.03.2012 | Komentarze 0

Wyjazd po gąbki poliestrowe pod nowe siedzisko, bo na desce dupsko boli ;).
Zmiana kierownicy od konsula i ustawienie jej jak w motocyklach typu chopper ("czopkach") jest o niebo lepsze od początkowej wersji. Jeden mankament to, że manetki zmiany biegów nie mogą być przy klamkach, bo rura jest blisko wygięta. Poza tym brakuje mi pancerzyka i linek, ale już szkoda mi na to pieniędzy. Nie jest tragicznie i powoli się przyzwyczajam.

Przekonałem się do jeżdżenia w samych getrach bez jakiś ciuchow je przykrywających. Przestałem się wreszcie "wstydzić" ;). To oczywiście nie znaczy, że w szortach endury nie będę jeździł, bo są wygodne i mają pełno kieszeni. Getry zimowe Rogelli, które obecnie użytkuje nie mają żadnych schowków. Dlatego trzeba kompletować strój z kieszeniami.


Kategoria Miasto


Najtpozioming - czyli kaleczenia poziomem ciąg dalszy

Sobota, 17 marca 2012 · dodano: 17.03.2012 | Komentarze 0

Wróciłem z poprzedniego kręcenia, zjadłem porządną szamę, posiedziałem trochę i wybrałem się na niewielką przejażdżkę do Myślęcinka. Prawie całkowita pustka, oprócz kilku osób głównie rolkarzy wracajacych do domu. Dawno nie używałem latarki, więc sobie poświeciłem. Przed powrotem do domu pojeździłem chwilkę po osiedlu i zjechałem na bazę, bo 4-litery miały dość ;). Jutro niedziela, czas odpoczynku, ale chyba coś porobię przy rowerze. Trzeba pokombinować, bo jeździ się nieprzyjemnie.




Drugi przejazd (już z licznikiem)

Sobota, 17 marca 2012 · dodano: 17.03.2012 | Komentarze 5

Kręcenie z Danielastym do Myślęcinka. Odprowadzenie go później do Inwalidów. Przejazd Kamienną do Fordońskiej i z powrotem.




  • DST 120.08km
  • Czas 07:30
  • VAVG 16.01km/h
  • VMAX 37.50km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

5 Bydgoski Rajd Niepodległości

Piątek, 11 listopada 2011 · dodano: 11.11.2011 | Komentarze 0

Pierwszy raz wybrałem się na Rajd Niepodległości, który miał już swoją 5 edycję. Uczestnicy byli wyposażeni w koszulki (w kolorach białych i czerwonych, husty, małe flagi i numer startowy). Wyruszyliśmy z poślizgiem spod pomnika Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego przy ul. Bernardyńskiej (mieliśmy wyjechać 7.30). Pierwszym przystankiem o który zahaczyliśmy była Doliny Śmierci w Fordonie. Tu czekała grupa rowerzystów. Następnie przejechaliśmy przez kilka gmin odwiedzając kolejne miejsca pamięci ważne dla Polski i Polaków.

Było zimno i wietrznie. Nie zabrałem lepszych rękawiczek i już na początku zapowiadało się nieciekawie. Na szczęście z biegiem czasu ociepliło się i ponownie pod koniec rajdu dopiero zaczęło się robić zimno w ręce. Dałem radę - to była końcówka ;).

Dzięki temu że dzień wcześniej kupiłem bagażnik zabrałem sobie trochę żarełka i nie dźwigałem tego na plecach (organizator umożliwiał zapakowanie plecaków do samochodów, ale mieć je przy sobie było wygodniej). Na trasie było kilka postojów (dłuższych czy krótszych) na posiłki, ale w bardzo ograniczonym zakresie z nich korzystałem ze względu na moją dietę - teraz to już weganizm. W zasadzie uraczyłem się bananami i herbatą.

Rajd zakończyliśmy na Starym Rynku w Bydgoszczy, przy pomniku Walki i Męczeństwa. Rozdano nagrody m.in. dla najstarszego i najmłodszego uczestnika, najliczniejszej rodziny biorącej udział w przejeździe. Na koniec wszyscy otrzymali pamiątkowe medale.

Jak dla mnie tempo było zbyt niskie. Średnia prędkość wyszła mi: 15, 93 km. Część trasy przebiegała leśnymi duktami (długi odcinek w grząskim piachu), drogami gruntowymi, które zwalniały. Na asfalcie też nie zawsze gnaliśmy. Mam świadomość, że ten rajd jest rajdem rodzinnym i tempo jest ograniczone.

Rajd Niepodległości miejscami (z różną częstotliwością) przypominał pielgrzymkę. Niezbyt mi się to podobało.

P.S. Kilka dni temu kupiłem sobie licznik Sigma 1606L (na dwa rowery, przewodowy).




Praca, praca i po pracy

Czwartek, 20 października 2011 · dodano: 27.10.2011 | Komentarze 0

Do siedziby firmy oddać ciuchy robocze, do Auchan na drobne zakupy i do domku.


Kategoria Miasto


Praca

Wtorek, 18 października 2011 · dodano: 27.10.2011 | Komentarze 0

Koniec pracy.


Kategoria Praca


Praca

Wtorek, 18 października 2011 · dodano: 18.10.2011 | Komentarze 0

Ostatni dzień pracy. Nie przedłużyli mi umowy. Trochę szkoda, bo znowu trzeba będzie szukać, a nie udawało mi się to zbytnio. Nie będzie rowerowania w zimę i szpanowania ;), no i kasy nie dostanę.


Kategoria Praca


Do lumpshopu

Poniedziałek, 17 października 2011 · dodano: 18.10.2011 | Komentarze 0

Była dostawa i same damskie ciuszki. Lumpów rowerowych brak. Dałem sobie spokój i kupie w normalnym sklepie za "normalną" (czyt. wysoką) cenę. W takich sklepach trzeba mieć więcej czasu i łapać okazję.


Kategoria Miasto